sobota, 10 października 2026

"Po wieczne czasy zamieszkam u Pana" - Zwiastunowi z Gór - Zaproszenie do kościoła Świętego Maksymiliana Marii Kolbego w Łodzi.

(Mt 22, 1-14) Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: 
"Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. 
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: 'Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę. Woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!' 
Lecz oni zlekceważyli to i odeszli - jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, 
a inni pochwycili jego sługi i, znieważywszy, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, 
a miasto ich spalić. 
Wtedy rzekł swoim sługom: 'Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie.' 
Słudzy ci wyszli na drogi i zaprosili wszystkich, których napotkali - złych i dobrych. 
I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzeć biesiadnikom i zauważył tam człowieka nieubranego 
w strój weselny. Rzekł do niego: 'Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?' 
Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: 'Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.' 
Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych."
Witam wszystkich moich Czytelników i zapraszam serdecznie w najbliższą sobotę wieczorem i przez całą niedzielę, 10 i 11 października - w Ogólnopolskim XXVI-tym Dniu Papieskim - do mojego rodzinnego miasta, Łodzi.
Ogromnie się cieszę, że właśnie w tym szczególnym czasie zbliżającej się czterdziestej ósmej rocznicy wyboru księdza kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową - przypadającej na piątek, 16 października - mogę być ze świadectwem Pierwszej Oazy Rzymskiej III-go stopnia w Łodzi, w parafii należącej do Ojców Franciszkanów Konwentualnych.
Jest to szczególny dar także ze względu na 800 lat, które minęło tydzień wcześniej, 
4 października, od dnia narodzin dla Nieba Świętego Franciszka z Asyżu. 
Tak więc pod koniec każdej Eucharystii - wieczornej sobotniej i wszystkich niedzielnych - 
w kościele pod wezwaniem Świętego Maksymiliana Marii Kolbego w Łodzi będę krótko opowiadać o niezwykłych, najpiękniejszych Rekolekcjach Oazowych mojego życia, które miały miejsce w Rzymie i w Castel Gandolfo w sierpniu 1979 roku na zaproszenie 
i w obecności Ojca Świętego Jana Pawła II, który był pomysłodawcą i cudownym Gospodarzem tego, trwającego ponad dwa tygodnie, wspaniałego wydarzenia. 
Postaram się przybliżyć to wszystko, co było i wciąż jest dla nas - oazowiczów z Polski - najważniejsze, wartości, które czerpaliśmy z osobistych spotkań z naszym Papieżem, 
z każdego słowa, gestu, uśmiechu Jana Pawła II.
Po Mszach Świętych zapraszam do stołu z książkami - będzie czas na chwilę rozmowy oraz wpisanie dedykacji. Wszystkich gorąco pozdrawiam :)                           Joasia Jurkiewicz
Karol Wojtyła - "PIEŚŃ O BOGU UKRYTYM" 1944 rok - 
                                                                                "Wybrzeża pełne ciszy" fragment
Pan, gdy się w sercu przyjmie, jest jak kwiat 
spragniony ciepła słonecznego. 
Więc przypłyń, o światło, z głębin niepojętego dnia 
i oprzyj się na mym brzegu.
Płoń nie za blisko nieba 
i nie za daleko.
Zapamiętaj, serce, to spojrzenie,
w którym wieczność cała ciebie czeka. 
Schyl się, serce, schyl się słońce przybrzeżne, 
zamglone w głębinach ócz, 
nad kwiatem niedosiężnym, 
nad jedną z róż. 
Co to znaczy, że tyle dostrzegam, gdy nic nie widzę, 
kiedy już poza horyzont ostatni osunął się ptak, 
kiedy fala w szkle go ukryła - opadłem jeszcze niżej, 
zanurzając się razem z ptakiem w nurcie chłodnego szkła.
Im bardziej wzrok natężam, tym widzę mniej, 
i woda schylona nad słońcem tym bliższe przynosi odbicie, 
im dalszy od słońca oddziela ją cień,
im dalszy cień od słońca oddziela moje życie.
Więc w mroku jest tyle światła,
ile życia w otwartej róży,
ile Boga zstępującego 
na brzegi duszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz