piątek, 10 lipca 2026

"Ziarnem jest Słowo Boże, a Siewcą jest Chrystus" - Zwiastunowi z Gór - zaproszenie do kościoła Wszystkich Świętych w Kórniku.

(Mt 13, 1-23) Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu.
I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: "Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz, gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, 
a ciernie wybujały i zagłuszyły je.
Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedne stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!"
Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: "Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?"
On im odpowiedział: "Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i w nadmiarze mieć będzie, kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą 
i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. 
Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: 'Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie; patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił.'
Lecz szczęśliwsze oczy wasze, że widzą i uszy wasze, że słyszą. Bo, zaprawdę, powiadam wam - wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli 
i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.
Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha Słowa o królestwie, 
a nie rozumie go, przychodzi zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu.
Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.
Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha Słowa i natychmiast z radością je przyjmuje, ale nie ma korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie 
z powodu Słowa, zaraz się załamuje.
Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha Słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają Słowo tak, że zostaje bezowocne.
Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha Słowa i rozumie je. On też wydaje plon - jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny."
Serdecznie witam wszystkich Czytelników na początku lata, w lipcowym, pięknym czasie wypełnionym zielenią i świergotem ptaków, brzęczeniem pszczół, przesyconym paletą cudownych barw rozkwitających w każdym zakątku kwiatów i mnóstwem słodkich, miodnych zapachów lipowych, akacjowych i tysiąca innych, których nawet nie da się określić, przypisać do konkretnych ziół, krzewów, traw i kwiecia wypełniających łąki, trawniki, klomby, lasy... Wszystko wokół tętni życiem i rozprzestrzenia się ogromem piękna - świat przepełniony jest żywymi dziełami sztuki zaprojektowanymi i wykonanymi przez Najwspanialszego Artystę, niedoścignionego w rozmachu, w szafowaniu tymże pięknem, obdarowującego każdego człowieka bez wyjątku Stwórcę... 
Na każdym kroku czekają na mnie Twoje dary, Panie! 
Jakże dziękować, jak Cię wielbić, Boże!
W lipcową sobotę wieczorem i przez całą niedzielę - 11 i 12 lipca - zapraszam na spotkania ze mną i z moją książką, "Zwiastunowi z Gór", do niezwykle ciekawego miejsca - do kościoła pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Kórniku koło Poznania. 
Ogromnie się cieszę z możliwości pobytu w tym historycznym miejscu i dzielenia się świadectwem w świątyni uznanej za Pomnik Historii, znajdującej się na terenie zamkowym należącym do rodów Działyńskich i Zamoyskich.
Pod koniec każdej Eucharystii będę dzielić się świadectwem osobistych spotkań z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, które miały miejsce w Castel Gandolfo i w Rzymie podczas Pierwszej Oazy Rzymskiej III-go stopnia, która odbyła się w sierpniu 1979 roku na zaproszenie i z czynnym udziałem naszego Papieża.
Postaram się przybliżyć tamten cudowny czas. Opowiem krótko o wartościach, jakie czerpaliśmy z bliskiego kontaktu ze Świętym Janem Pawłem Wielkim - z każdego gestu, słowa, wzruszającego i rozradowanego uśmiechu, z uważnego słuchania, przytulenia...
Po Mszach Świętych zapraszam do stołu z książkami. Z przyjemnością porozmawiam, odpowiem na pytania, wysłucham. Będę także podpisywać książki.
Wszystkich gorąco pozdrawiam :))) Do zobaczenia w Kórniku :)            Joasia Jurkiewicz

Ojciec Święty Jan Paweł II - "TRYPTYK RZYMSKI" fragment - 2003
                          I STRUMIEŃ
           Ruah
                                                                                     Duch Boży unosił się nad wodami...
ZDUMIENIE
Zatoka lasu zstępuje
w rytmie górskich potoków
ten rytm objawia mi Ciebie,
Przedwieczne Słowo.
Jakże przedziwne jest Twoje milczenie
we wszystkim, czym zewsząd przemawia
stworzony świat...
co razem z zatoką lasu
zstępuje w dół każdym zboczem...
to wszystko, co z sobą unosi
srebrzysta kaskada potoku,
który spada z góry rytmicznie
niesiony swym własnym prądem...
- niesiony dokąd?
Co mi mówisz górski strumieniu?
w którym miejscu ze mną się spotykasz?
ze mną, który także przemijam -
podobnie jak ty?
(Pozwól mi się tutaj zatrzymać -
pozwól mi się zatrzymać na progu,
oto jedno z tych najprostszych zdumień).
Potok się nie zdumiewa, gdy spada w dół
i lasy milcząco zstępują w rytmie potoku
- lecz zdumiewa się człowiek!
Próg, który świat w nim przekracza,
jest progiem zdumienia.
(Kiedyś temu właśnie zdumieniu nadano imię "Adam").
Był samotny z tym swoim zdumieniem
pośród istot, które się nie zdumiewały
- wystarczyło im istnieć i przemijać.
Człowiek przemijał wraz z nimi
na fali zdumień.
Zdumiewając się, wciąż się wyłaniał
z tej fali, która go unosiła,
jakby mówiąc wszystkiemu wkoło:
"zatrzymaj się! - masz we mnie przystań"
"we mnie jest miejsce spotkania
z Przedwiecznym Słowem" -
zatrzymaj się, to przemijanie ma sens"
"ma sens... ma sens... ma sens!"
ŹRÓDŁO
Zatoka lasu zstępuje
w rytmie górskich potoków...
Jeśli chcesz znaleźć źródło
musisz iść do góry, pod prąd.
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
wiesz, że ono musi tu gdzieś być -
Gdzie jesteś, źródło?... Gdzie jesteś, źródło?!
Cisza...
Strumieniu, leśny strumieniu,
odsłoń mi tajemnicę
swego początku!
(Cisza - dlaczego milczysz?
jakże starannie ukryłeś tajemnicę swego początku).
Pozwól mi wargi umoczyć
w źródlanej wodzie
odczuć świeżość,
ożywczą świeżość.

sobota, 27 czerwca 2026

"Na wieki będę sławił łaski Pana" - Zaproszenie do kościoła Stygmatów Świętego Franciszka Serafickiego-Sanktuarium Świętego Antoniego w Warszawie.

(Mt 10, 37-42) Jezus powiedział do swoich apostołów: 
"Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. 
Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. 
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje, a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, 
który Mnie posłał.
Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma.
Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. 
Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego, że jest uczniem - zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody."
Witam wszystkich moich Czytelników w letnim,  pięknym, upalnym czasie czerwcowym, kiedy to szczególnie czcimy każdego dnia Serce Pana Jezusa uczestnicząc w nabożeństwach, adorując Najświętszy Sakrament, odmawiając Litanię.
W najbliższą niedzielę, 28 czerwca serdecznie zapraszam na spotkania ze mną i z moją książką - "Zwiastunowi z Gór" - do kościoła Ojców Franciszkanów Konwentualnych pod wezwaniem Stygmatów Świętego Franciszka Serafickiego - budowanego na przełomie 
XVII-go i XVIII-go wieku, jako kolejna świątynia w tym miejscu, Sanktuarium Świętego Antoniego na Starym Mieście w Warszawie.
Bardzo się cieszę, że mój szlak pielgrzymowania po całej Polsce ponownie - po kilkuletniej przerwie - wiedzie mnie do Warszawy, do której w ostatnich tygodniach wracam drugi raz 
ze świadectwem - w niedzielę, 14 czerwca byłam w parafii Świętego Bonifacego na Czerniakowie, należącej do Ojców Bernardynów. Teraz będę na Starym Mieście. 
Pod koniec każdej Eucharystii podzielę się świadectwem osobistych spotkań z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, które miały miejsce podczas Pierwszych Rekolekcji Oazowych III-go stopnia w Rzymie i w Castel Gandolfo w sierpniu 1979 roku.
Postaram się krótko przybliżyć wartości, które czerpaliśmy z tych spotkań - z każdego słowa wypowiadanego do nas, wówczas polskiej młodzieży, przez naszego Ojca Świętego.
To były słowa pełne młodzieńczej radości spowodowanej spotkaniami z nami - młodymi oazowiczami - przepełnione ojcowskim zatroskaniem o przyszłość młodych, ciepłem, serdecznością, mądrością i ogromną miłością...
Każdym słowem, gestem, całym życiem Święty Jan Paweł Wielki prowadził nas do Ewangelii Chrystusa i Maryi, którą nazywał Matką Pięknej Miłości. Wskazywał nam właściwe ścieżki. 
Ojciec Święty w słowach, które nam pozostawił i w historii Jego życia, wciąż uczył i uczy nas podążania za właściwymi wartościami. Warto czytać, słuchać, powracać do tamtych treści - usłyszeć w pełni to, co naprawdę Święty Jan Paweł II chciał nam przekazać.
Po Mszach Świętych zapraszam do stołu z książkami - z przyjemnością spotkam się, porozmawiam, odpowiem na pytania. Będzie także możliwość wpisania dedykacji.
Wszystkich gorąco pozdrawiam :) Do zobaczenia w Warszawie :)))        Joasia Jurkiewicz
Ojciec Święty Jan Paweł II - Toruń, Nabożeństwo Czerwcowe - 
                                                                                      7 czerwca 1999, fragmenty
"Serce Jezusa, Pokoju i Pojednanie nasze, zmiłuj się nad nami"
Pochylamy się z wiarą przed wielką tajemnicą Miłości Boskiego Serca i pragniemy oddać Mu cześć i chwałę. 
Witaj Jezu! Witaj Serce Boże Syna Człowieczego, które tak bardzo umiłowało ludzi.
(...) Oto Serce Zbawiciela - czytelny znak Jego niezwyciężonej Miłości i niewyczerpane Źródło prawdziwego Pokoju. W Nim mieszka cała Pełnia - Bóstwo na sposób ciała.
Pokój, który przynosi na Ziemię Chrystus, pochodzi właśnie z tej Pełni i z tej Miłości. 
Jest darem miłującego Boga, który ukochał człowieka w Sercu Jednorodzonego Syna. 
"On jest naszym Pokojem - woła Święty Paweł. Tak, Jezus jest naszym Pokojem, jest naszym Pojednaniem. To On zburzył wrogość, jaka powstała po grzechu człowieka i pojednał z Ojcem wszystkich ludzi przez śmierć na Krzyżu.
Na Golgocie zostało przebite włócznią Serce Chrystusa na znak Jego zupełnego Daru z siebie - Miłości ofiarnej, zbawczej, którą do końca nas umiłował, budując fundament pod przyjaźń Boga z ludźmi.
(...) Sławimy dzisiaj Pokój naszego Pana Jezusa Chrystusa - Pokój, jakiego On udzielił tym wszystkim, którzy zetknęli się z Nim w czasie Jego ziemskiego życia.
Pokój, którym radośnie pozdrowił uczniów po swoim Zmartwychwstaniu.
"Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi."
(Mt 5, 9) Tak mówi do nas Chrystus w Kazaniu na Górze. Z głębi swego miłującego Serca wypowiada pragnienie naszego szczęścia. Chrystus wie, że największym szczęściem człowieka jest takie zjednoczenie z Bogiem, które czyni człowieka synem Bożym. 
Pośród różnych dróg prowadzących do pełni szczęścia wskazuje i tę, która prowadzi poprzez czynienie pokoju i dzielenie się nim z innymi. Ludzie pokoju godni są imienia synów Bożych. Jezus takich ludzi nazywa szczęśliwymi.
(...) Za kilka dni przypada setna rocznica poświęcenia całej ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Dokonało się ono we wszystkich diecezjach za sprawą papieża Leona XIII, który w tym celu ogłosił Encyklikę Annum Sacrum. 
Pisał w niej: "Serce Boże jest symbolem i żywym obrazem nieskończonej Miłości Jezusa Chrystusa, która nas pobudza do odwzajemnienia się także miłością."
Przed chwilą odnowiliśmy wspólnie akt poświęcenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. 
Daliśmy w ten sposób wyraz najwyższego hołdu, a także naszej wiary w Chrystusa - Odkupiciela człowieka. On jest Alfą i Omegą - Początkiem i Końcem.
Do Niego należy ten świat i jego losy. 
Dzisiaj, kiedy oddajemy cześć Jego Najświętszemu Sercu, módlmy się gorąco o pokój.
Przede wszystkim o pokój w naszych sercach, ale także w naszych rodzinach, narodzie 
i na całym świecie! 
Serce Jezusa, Pokoju i Pojednanie nasze - Zmiłuj się nad nami! Amen!
"DZWON NA TRWOGĘ" - Joanna J.
Mam wziąć
Twój Krzyż?
Panie
Dlaczego!
Dlaczego
aż tak
ciężki
ogromny
Na cały świat
rozpostarte
jego ramiona
Jego cień
pada na każdego
człowieka
I na Twój 
Kościół
Wszędzie kłamstwo
brud
nienawiść
Jak dźwignąć
to wszystko
Jak być 
Cyrenejczykiem
Dławię się
tonę
Czy wśród tych
bagien
jest stały grunt
Czy kwitną
gdzieś jeszcze
kwiaty Miłości
Nie pozwól
Panie
zapaść się w bagnie
Niech więcej ramion
Krzyż Twój
pochwyci
Niech dzwony serc
uderzą Miłością

sobota, 20 czerwca 2026

"Świadectwo o Mnie da Duch Prawdy i wy także świadczyć będziecie." - Zaproszenie do parafii Świętej Jadwigi Śląskiej w Częstochowie.

(Mt 10, 26-33) Jezus powiedział do swoich apostołów: "Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. 
Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. 
U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się - jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.
Do każdego więc, kto przyzna się do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który est w niebie.  Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie."
Witam serdecznie, wszystkich Czytelników, czerwcowo, z pierwszymi powiewami nadchodzącego lata i zapraszam w niedzielę, 21 czerwca, na spotkania ze mną i z moim świadectwem - książką "Zwiastunowi z Gór" do Częstochowy. Tak się składa, że w tych dniach przypada czterdziesta trzecia rocznica pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II na Jasnej Górze, podczas Drugiej Pielgrzymki do Polski - 18 i 19 czerwca 1983 roku. 
Tym razem nie na Jasnej Górze, a w niewielkiej parafii pod wezwaniem Świętej Jadwigi Śląskiej na Wypalankach będę dzielić się z wiernymi świadectwem Pierwszej Oazy Rzymskiej III-go stopnia, która miała miejsce w Rzymie i w Castel Gandolfo oraz w innych miejscach 
we Włoszech w sierpniu 1979 roku. 
Te najpiękniejsze Rekolekcje Oazowe mojego życia odbyły się na zaproszenie Ojca Świętego Jana Pawła II, który - razem z Ojcem Franciszkiem Blachnickim - był pomysłodawcą tego niezwykłego wydarzenia, które stało się precedensem do Światowych Dni Młodzieży. 
Nasz umiłowany Papież, którego polscy oazowicze nazywali także Zwiastunem z Gór, był również Gospodarzem i w jakimś sensie najważniejszym Uczestnikiem tej Rzymskiej Oazy.
Postaram się pod koniec każdej Eucharystii, w krótkim świadectwie przybliżyć tamten niezwykły, piękny czas. Opowiem o wartościach, które czerpaliśmy z osobistych spotkań 
z Ojcem Świętym Janem Pawłem II - z każdego słowa przekazanego nam wówczas podczas Eucharystii, w homiliach, a także w osobistych rozmowach i dialogach z całą wspólnotą przy ognisku, które nasz kochany Gospodarz sam rozpalał.
Po Mszach Świętych zapraszam do stolika z książkami - będzie czas na rozmowę, a także na wpisanie dedykacji.
Wszystkich gorąco pozdrawiam :) Do zobaczenia :)))                          Joasia Jurkiewicz 
Ojciec Święty Jan Paweł II - Anioł Pański, 2 czerwca 1985 - rozważanie przed modlitwą
Kościół znajduje w Sercu Chrystusa przystęp do Boga, który jest Przenajświętszą Trójcą.
Do Ojca, Syna i Ducha Świętego. Ten Bóg Jedyny - i zarazem Trójjedyny - jest niewysłowioną Tajemnicą wiary. Zaprawdę "zamieszkuje światłość niedostępną" (1 Tm 6, 16)
A zarazem ten Nieogarniony Bóg pozwolił się ogarnąć Sercu Człowieka, któremu na imię Jezus z Nazaretu - Jezus Chrystus. Zaś poprzez Serce Syna Bóg Ojciec przybliża się również do serc naszych i przychodzi do nich. Przecież każdy z nas jest ochrzczony w Imię Ojca 
i Syna i Ducha Świętego. Każdy z nas jest od początku zanurzony w Trójjedynym Bogu - 
w Bogu żywym, w Bogu ożywiającym. Tego Boga wyznajemy wraz z Ojcem i Synem jako Ducha Świętego, który daje życie.
Bóg, który daje życie, który udziela się człowiekowi, doprowadził do szczytu dzieło swej zbawczej ekonomii stając się Człowiekiem.
To właśnie w Dziewiczym Poczęciu i w Narodzeniu z Maryi ma swój początek Jego ludzkie Serce. Jego ludzkie Serce w łonie Matki Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone. 
To Serce pragniemy w szczególny sposób otaczać czcią w ciągu miesiąca czerwca. 
To Serce pragniemy uczynić szczególnym powiernikiem naszych biednych, ludzkich serc - serc na różne sposoby doświadczonych, na różne sposoby obciążonych. 
A zarazem serc ufających mocy samego Boga - zbawczej mocy Przenajświętszej Trójcy.
Maryjo - Matko Dziewicza, która najlepiej znasz Boskie Serce Twojego Syna, zjednocz się 
z nami w dzisiejszym uwielbieniu Przenajświętszej Trójcy i zarazem w pokornej modlitwie 
za Kościół i świat! Ty sama racz przewodniczyć tej naszej modlitwie. Amen!
Karol Wojtyła - "PIEŚŃ O BOGU UKRYTYM" - 1944, fragment
Aż dotąd doszedł Bóg i zatrzymał się krok od nicości,
tak blisko naszych oczu.
Zdawało się sercom otwartym, zdawało się sercom prostym,
że zniknął w cieniu kłosów.
A kiedy uczniowie łaknący łuskali ziarna pszenicy,
jeszcze głębiej zanurzył się w łan.
- Uczcie się, proszę, najmilsi, ode mnie tego ukrycia.
Ja, gdzie ukryłem się, trwam.
Powiedzcie, kłosy wyniosłe, czy wy nie wiecie,
gdzie się zataił?
Gdzie Go szukać? - kłosy, powiedzcie,
gdzie Go szukać w tym urodzaju?
------------------------------------------------------------------
Bóg spoczywał w sercu i wszechświat,
lecz wszechświat gasł,
z wolna stawał się Rozumu Jego pieśnią,
najniższą z gwiazd.
Opowiadam wam zdziwienie wielkiem helleńscy mistrze:
nie warto czuwać nad bytem, który wymyka się z rąk,
jest Piękno rzeczywistsze,
utajone pod żywą krwią.
Cząstka chleba rzeczywistsza niż wszechświat,
pełniejsza bytu i Słowa
- pieśń jak morze zalewająca
- odmęt słońca
- wygnanie Boga.
---------------------------------------------------------------
Synu, kiedy odejdziesz, wzbierająca głębio odwieczna, 
w której wszystko ujrzałem -
Ojcze, Miłość oznacza konieczność
wzbierania chwałą.
Synu, spójrz, niedaleko od Twojej jasności
jest kłosów dojrzałe pęcznienie -
przyjdzie dzień, kiedy odejmą Ci blask,
kiedy jasność Twą wydam ziemi.
Ojcze, spójrz, niedalekie od mojej Miłości
jest me spojrzenie,
którym ogarniam odwiecznie
ten dzień wzbierającej zieleni.
Ręce Twoje odejmą z mych ramion -
Synu, widzisz to unicestwienie,
Twój blask, kiedy przyjdzie dzień,
wydam kłosom pęczniejącej ziemi.
Ojcze, ręce odjęte z Twych ramion
spoję z drzewem odartym z zieleni.
bladym światłem pszenicznym nasycę
ten blask, w który kłosy zmienisz...