czwartek, 1 października 2026

"Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem" - Zwiastunowi z Gór - zaproszenie do Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Henrykowskiej w Opactwie OO.Cystersów

(Mt 21, 33-43) Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
"Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. 
Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. 
Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili.
W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mego syna. 
Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: 'To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, 
a posiądziemy jego dziedzictwo.' Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili.
Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?"
Rzekli Mu: "Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze."
Jezus im rzekł: "Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: 'Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach.'
Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, 
który wyda jego owoce."
Witam wszystkich moich Czytelników! 
W najbliższy piątek, sobotę i niedzielę - od 2 do 4 października włącznie - zapraszam serdecznie na spotkania ze mną i z moją książką-świadectwem - "Zwiastunowi z Gór" - do niezwykłego, historycznego miejsca na Dolnym Śląsku, Opactwa Ojców Cystersów bedącego jednocześnie Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Henrykowskiej w Henrykowie, które sięga swym początkiem XIII-go wieku. 
Ogromnie się cieszę z możliwości pobytu i dzielenia się świadectwem osobistych spotkań 
z Ojcem Świętym Janem Pawłem II w tym wspaniałym, pełnym średniowiecznych zabytków miejscu. W tych dniach zbliża się czterdziesta ósma rocznica wyboru na Stolicę Piotrową księdza kardynała Karola Wojtyłę. 
Natomiast Ojcowie Cystersi przygotowują się do wielkiego Jubileuszu 800 lat istnienia Opactwa w Henrykowie, który przypada na 2027 rok.
W niedzielę 4 października przypada także wyjątkowe święto związane z Biedaczyną z Asyżu - mija 800 lat od narodzin Świętego Franciszka dla Nieba.
Pod koniec każdej Eucharystii w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Świętego Jana Chrzciciela w Henrykowie oraz w kościołach filialnych będę dzielić się świadectwem Pierwszej Oazy Rzymskiej III-go stopnia przeżywanej na zaproszenie i przy czynnym udziale Ojca Świętego Jana Pawła II - nazywanego przez oazowiczów Zwiastunem 
z Gór - w Wiecznym Mieście i w Castel Gandolfo oraz w innych pięknych miejscach na włoskiej ziemi w sierpniu 1979 roku, zaledwie w dziesięć miesięcy po tym, jak Papież Jan Paweł II zasiadł na tronie Świętego Piotra.
Te najpiękniejsze w moim życiu Rekolekcje Oazowe stały się precedensem do organizowania Światowych Dni Młodzieży. 
Postaram się krótko przybliżyć atmosferę tamtych cudownych dni. Opowiem także 
o wartościach, jakie czerpaliśmy z tych niewyobrażalnie pięknych spotkań - z każdego słowa, gestu, uśmiechu Ojca Świętego Jana Pawła II, który całym swoim życiem prowadził nas 
do Ewangelii Chrystusa. 
Po Mszach Świętych zapraszam do stołu z książkami. Będzie czas na chwilę rozmowy 
i wpisanie dedykacji. 
W sobotę i niedzielę - 3 i 4 października - w godzinach popołudniowych są także zaplanowane dodatkowe, dłuższe spotkania, podczas których będzie możliwość wspólnego wspominania, podzielenia się świadectwem, modlitwy, śpiewania.
Z radością oczekuję wszystkich spotkań. Wszystkich gorąco pozdrawiam :)))
Do zobaczenia w Henrykowie :)                                                                   Joasia Jurkiewicz  
Karol Wojtyła - "PIEŚŃ O BOGU UKRYTYM" 1944 rok - 
                                                                                 "Wybrzeża pełne ciszy" fragment
Tonąć, tonąć! Przechylić się, potem obsuwać się z wolna,
nie wyczuwać w tym odpływie stopni,
po których zbiega się drżąc -
tylko dusza, dusza człowieka zanurzona w maleńkiej kropli,
dusza porwana pod prąd.        
Nie taki jest żywioł świata.
Kiedy morze cię szybko ukrywa 
i roztapia w milczącej głębi
- światło od fal powłóczystych prostopadłe blaski oderwie 
i z wolna kończy się morze, a jasność napływa.
A wtedy, zewsząd widoczny, w zwierciadłach dalekich i bliskich
widzisz swój cień.
Jak się ukryjesz w tym Świetle? 
Za małoś jest przeźroczysty,
a jasność zewsząd tchnie.
Wtedy - patrz w siebie. To Przyjaciel, 
który jest jedną iskierką, a całą Światłością.
Ogarniając sobą tę iskrę,
już nie dostrzegasz nic 
i nie czujesz, jaką jesteś objęty Miłością. 
Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, 
gdziekolwiek by przebywała. 
.........................................................................................................
Ktoś się długo pochylał nade mną.
Cień nie ciążył na krawędziach brwi. 
Jakby światło pełne zieleni,
jakby zieleń, lecz bez odcieni,
zieleń niewysłowiona, oparta na kroplach krwi.
To nachylenie dobre, pełne chłodu zarazem i żaru,
które się we mnie osuwa, a pozostaje nade mną,
chociaż przemija opodal - lecz wtedy staje się wiarą 
i pełnią.
To nachylenie dobre, pełne chłodu zarazem i żaru,
taka milcząca wzajemność.
Zamknięty w takim uścisku - jakby muśnięcie po twarzy,
po którym zapada zdziwienie i cisza, cisza bez słowa,
która nic nie pojmuje, niczego nie równoważy - 
w tej ciszy unoszę nad sobą nachylenie Boga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz