piątek, 24 kwietnia 2026

"Pan mym Pasterzem, nie brak mi niczego" - Czwarta Niedziela Wielkanocna - Zwiastunowi z Gór - Zaproszenie do Sanktuarium Świętego Jana Pawła II w Radzyminie.

(J 10, 1-10) Jezus powiedział: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem.
Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je.
A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych."
Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. 
Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: 
Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, 
a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie i znajdzie pastwisko.
Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć.
Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości.
Witam wszystkich serdecznie i zapraszam na spotkania ze mną i z moją książką - "Zwiastunowi z Gór" - w przeddzień dwunastej rocznicy kanonizacji Świętego Jana Pawła II, do Radzymina, do parafii, której nasz Ojciec Święty jest Patronem. 
Nigdy wcześniej nie byłam w Radzyminie i ogromnie się cieszę, że będę miała możliwość dzielić się świadectwem osobistych spotkań z naszym umiłowanym Papieżem 
w tym miejscu, w którym w sierpniu 1920 roku rozgrywała się bitwa Polaków broniących swojej Ojczyzny i całej Europy przed zalewem bolszewickiej czerwonej zarazy.
Dzięki interwencji Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia nastąpił wyraźny przełom. Napastnicy byli przerażeni nieziemską, ogromną Postacią Kobiety - Maryi, która tarczą osłaniała Polaków, godzące w Nią pociski odbijały się i niszczyły wojska bolszewickie.
Jan Paweł II - urodzony 18 maja 1920 roku, na trzy miesiące przed Cudem nad Wisłą -  odwiedził Radzymin w czerwcu 1999 roku i z wielkim szacunkiem rozmawiał 
z kilkoma, żyjącymi jeszcze w tym czasie, żołnierzami Bitwy Warszawskiej. 
Przez całą niedzielę, 26 kwietnia, w Sanktuarium Świętego Jana Pawła II, będę dzielić się świadectwem Pierwszej Oazy Rzymskiej przeżywanej  w sierpniu 1979 roku w Wiecznym Mieście, w Castel Gandolfo i innych miejscach - na zaproszenie i u boku naszego Ojca Świętego. Opowiem krótko o nieprzemijających wartościach każdego słowa, gestu - wszystkiego, czym naszą studwudziestoosobową grupę oazowiczów z Polski obdarował nasz cudowny Gospodarz - Karol Wojtyła, nazywany przez nas Zwiastunem z Gór. 
To były homilie podczas Eucharystii sprawowanej dla naszej grupy oazowej, a także prywatne rozmowy, żartobliwe dialogi przy ognisku, śpiewanie, śmiech i czasem łza tęsknoty...
Wspominanie umiłowanej Ojczyzny, Polski...
Po każdej Mszy Świętej zapraszam do stołu z książkami - chętnie porozmawiam, odpowiem na pytania i, jeśli będzie takie życzenie czytelników, wpiszę dedykację.
Gorąco wszystkich pozdrawiam. Do zobaczenia w Radzyminie :)))            Joasia Jurkiewicz
Ojciec Święty Jan Paweł II - Warszawa Praga, 13 czerwca 1999 - przemówienie, fragmenty
Drodzy Bracia i Siostry (...)
Przed chwilą nawiedziłem Radzymin, miejsce szczególnie ważne w naszej historii narodowej.
Ciągle żywa jest w naszych sercach pamięć o Bitwie Warszawskiej, która miała miejsce w tej okolicy w miesiącu sierpniu 1920 roku. Mogłem spotkać jeszcze dzisiaj niektórych bohaterów tej historycznej bitwy o naszą i waszą wolność. Naszą i Europy. 
Było to wielkie zwycięstwo wojsk polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć 
w sposób czysto naturalny i dlatego zostało nazwane Cudem nad Wisłą.
To zwycięstwo było poprzedzone żarliwą modlitwą narodową. Episkopat Polski, zebrany 
na Jasnej Górze, poświęcił cały naród Najświętszemu Sercu Jezusa i oddał go pod opiekę Maryi Królowej Polski.
Myśl nasza kieruje się dzisiaj ku tym wszystkim, którzy pod Radzyminem i w wielu innych miejscach tej historycznej bitwy oddali swoje życie broniąc Ojczyzny i jej zagrożonej wolności. Myślimy o żołnierzach, oficerach... Myślimy o Wodzu. O wszystkich, którym zawdzięczamy to zwycięstwo po ludzku.
Wspominamy, między innymi, bohaterskiego Kapłana, Ignacego Skorupkę, który zginął niedaleko stąd, pod Ossowem. 
Dusze wszystkich poległych polecamy Miłosierdziu Bożemu.
O wielkim Cudzie nad Wisłą przez całe lata trwała zmowa milczenia, jak już powiedział ksiądz biskup. Na nową diecezję Warszawsko - Praską Opatrzność Boża niejako nakłada dzisiaj obowiązek podtrzymywania pamięci tego wielkiego wydarzenia dziejach naszego Narodu i całej Europy, jakie miało miejsce po wschodniej stronie Warszawy.
(...) Witaj, umiłowana Ziemio Mazowiecka ze swoją bogatą tradycją religijną i ze swoją chwalebną historią.
(...) W Kościele w Polsce zawsze żywa była cześć dla Eucharystii i wielkie przywiązanie wiernych do niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej.
Na progu trzeciego tysiąclecia proszę wszystkich moich Rodaków - zachowajcie tę dobrą tradycję. Szanujcie Boże przykazanie o świętowaniu Dnia Pańskiego. Niech ten dzień będzie naprawdę pierwszym ze wszystkich dni i pierwszym ze wszystkich dni i pierwszym ze wszystkich świąt. Dawajcie wyraz waszej miłości do Chrystusa i do braci biorąc udział 
w niedzielnej Uczcie Nowego Przymierza - w Eucharystii.
Zwracam się tu w sposób szczególny do rodziców, aby podtrzymywali i pielęgnowali piękny chrześcijański zwyczaj uczestniczenia we Mszy Świętej wspólnie ze swoimi dziećmi. 
Niech żywe będzie w sercach dzieci i młodzieży poczucie tego obowiązku.
Niech łaska miłości, którą otrzymujemy przyjmując Chleb Eucharystyczny, umacnia więzi rodzinne. Niech stanie się źródłem apostolskiego dynamizmu rodziny chrześcijańskiej.
(...) Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje Zmartwychwstanie i zjednoczeni 
w miłości, która od Ciebie pochodzi, oczekujemy Twego przyjścia w Chwale. Amen!

piątek, 10 kwietnia 2026

"Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny" - Niedziela Miłosierdzia - zaproszenie do Sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego w Braniewie.

(J 20, 19-31) Wieczorem, w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!" A to powiedziawszy pokazał im ręce i bok.
Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana.
A Jezus znowu rzekł do nich: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam."
Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane."
Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: "Widzieliśmy Pana!"
Ale on rzekł do nich: "Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę."
A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znów wewnątrz domu i Tomasz z nimi, 
Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: "Pokój wam!"
Następnie rzekł do Tomasza: "Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę 
i włóż w mój bok i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym." 
Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: "Pan mój i Bóg mój!"
Powiedział mu Jezus: "Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli."
I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. 
Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem - Synem Bożym - i, abyście wierząc, mieli życie w Imię Jego."
Witam wszystkich Czytelników w Oktawie Świętowania Zmartwychwstania Pańskiego 
i zapraszam serdecznie 12 kwietnia - w Niedzielę Miłosierdzia Bożego - na spotkania ze mną 
i z moją książką-świadectwem - "Zwiastunowi z Gór" - na Warmię, do położonego nad rzeką Pasłęką, tuż przy Zalewie Wiślanym historycznego, w średniowieczu portowego i handlowego miasta, Braniewa, którego początki sięgają XIII-go wieku. 
Jest dla mnie kolejnym darem od Pana Boga możliwość pobytu w Braniewie, w Sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego, którym opiekują się Księża Redemptoryści.
Właśnie w tej świątyni przez całą Niedzielę Miłosierdzia będę dzielić się świadectwem osobistych spotkań z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, które miały miejsce w Rzymie 
i w Castel Gandolfo prawie czterdzieści siedem lat temu, w sierpniu 1979 roku.
Podczas każdej Eucharystii opowiem krótko o Pierwszej Oazie Rzymskiej III-go stopnia, 
o wartościach, jakie nasza grupa ponad stu dwudziestu oazowiczów z całej Polski czerpała 
z tych niezwykłych spotkań, z każdego słowa wypowiedzianego do nas przez naszego umiłowanego Ojca Świętego - pomysłodawcy, Gospodarza - zwanego przez nas 
Zwiastunem z Gór - i niejako najważniejszego Uczestnika tych najpiękniejszych Rekolekcji Oazowych mojego życia, na których dane mi było znaleźć się w tamtym czasie.  
Po Mszach Świętych zapraszam wszystkie osoby zainteresowane moim świadectwem do stołu z książkami. Będzie to czas na chwilę rozmowy, podzielenia się własnymi przeżyciami, 
a także chwila na wpisanie dedykacji. Gorąco wszystkich pozdrawiam :)
Do zobaczenia w Braniewie :)))                                                                 Joasia Jurkiewicz
Ojciec Święty Jan Paweł II - "DIVES IN MISERICORDIA" - 
                                                                    Encyklika o Bożym Miłosierdziu - fragmenty
"BOGATY W MIŁOSIERDZIU SWOIM BÓG" (Ef 2, 4) jest Tym, którego objawił nam Jezus Chrystus jako Ojca.
Objawił nam Go zaś i ukazał w sobie - Jego Synu. Pamiętna jest owa chwila, kiedy Filip, jeden z dwunastu Apostołów, zwracając się do Chrystusa, mówi: "Panie, pokaż nam Ojca, 
a to nam wystarczy." - a na te słowa Jezus daje następującą odpowiedź: "Już tak długo jestem 
z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca." (J 14, 8)
Słowa te zostały wypowiedziane w czasie mowy pożegnalnej, pod koniec uczty paschalnej, 
z którą rozpoczynały się wydarzenia owych świętych dni mających potwierdzić raz na zawsze, iż "Bóg będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. (Ef 2, 4)
(...) W Jezusie Chrystusie każda droga do człowieka, która w coraz to zmieniającym się kontekście czasów raz na zawsze została zadana Kościołowi, jest równocześnie wyjściem 
na spotkanie Ojca i Jego Miłości.
(...) Chrystus, stając się - jako spełnienie proroctw mesjańskich - wcieleniem owej miłości, która wyraża się ze szczególną siłą wobec cierpiących, pokrzywdzonych i grzesznych, uobecnia i w ten sposób najpełniej objawia Ojca, który jest Bogiem bogatym w miłosierdzie. Równocześnie zaś, stając się dla ludzi wzorem miłosiernej miłości wobec drugich, Chrystus wypowiada - bardziej jeszcze niż słowami całym swoim postępowaniem - owo wezwanie do miłosierdzia, które jest jednym z najistotniejszych członów etosu Ewangelii.
(...) Bóg, którego objawił Chrystus, pozostaje nie tylko w stałej łączności ze światem jako Stwórca - ostateczne Źródło Istnienia. Jest On Ojcem z człowiekiem, którego powołał do bytu w świecie widzialnym, łączy Go głębsza jeszcze więź, niż stwórcza więź istnienia.
Jest to miłość, która nie tylko stwarza dobro, ale doprowadza do uczestnictwa we własnym życiu Boga - Ojca, Syna i Ducha Świętego. Ten bowiem, kto miłuje, pragnie obdarzać sobą.
(...) Krzyż stanowi najgłębsze pochylenie się Bóstwa nad człowiekiem, nad tym, co człowiek - zwłaszcza w chwilach trudnych i bolesnych - nazywa swoim losem.
Krzyż stanowi jakby dotknięcie Odwieczną Miłością najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka, wypełnienie do końca Mesjańskiego programu, który kiedyś Chrystus sformułował w synagodze w Nazarecie (Łk 4, 18-21), a potem powtórzył wobec wysłanników Jana Chrzciciela. (Łk 7, 20-23)
(...) Oto Syn Człowieczy, który w swoim Zmartwychwstaniu w sposób radykalny doznał na sobie Miłosierdzia - owej Miłości Ojca, która jest potężniejsza niż śmierć. 
I zarazem ten sam Chrystus, Syn Boży, który u kresu - a poniekąd już poza kresem - swego Mesjańskiego posłannictwa, okazuje siebie jako niewyczerpane Źródło Miłosierdzia.
(...) Eucharystia przybliża nas zawsze do tej Miłości, która jest potężniejsza niż śmierć - ilekroć bowiem spożywamy ten Chleb albo pijemy Kielich, nie tylko głosimy śmierć Odkupiciela, ale także wspominamy Jego Zmartwychwstanie i oczekujemy Jego przyjścia 
w chwale.
(...) Miłosierdzie samo w sobie, jako doskonałość Nieskończonego Boga, jest również nieskończone. Nieskończona więc i niewyczerpana jest też gotowość Ojca w przyjmowaniu synów marnotrawnych wracających do Jego Domu.
Nieskończona jest gotowość i moc przebaczania mając swe stałe pokrycie w niewysłowionej wartości Ofiary Syna. Żaden grzech ludzki nie przewyższa tej mocy ani jej nie ogranicza. 
Ograniczyć ją może tylko - od strony człowieka - brak dobrej woli, brak gotowości nawrócenia, czyli pokuty, trwanie w oporze i sprzeciwie wobec Łaski i Prawdy, a zwłaszcza wobec świadectwa Krzyża i Zmartwychwstania Chrystusowego.
(...) W Imię Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, w duchu Jego Mesjańskiego posłannictwa, które trwa w dziejach ludzkości, podnosimy nasz głos i błagamy, aby raz jeszcze na tym etapie dziejów objawiła się owa Miłość, która jest w Ojcu - 
aby za sprawą Syna i Ducha Świętego okazała się obecną w naszym współczesnym świecie 
i potężniejszą niż zło, potężniejszą niż grzech i śmierć.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. (Mt 5, 7)
Ojciec Święty Jan Paweł II - AKT ZAWIERZENIA BOŻEMU MIŁOSIERDZIU - 
                                                                                  Kraków Łagiewniki, 17 sierpnia 2002
Boże, Ojcze Miłosierny,
który objawiłeś swą Miłość
w Twoim Synu, Jezusie Chrystusie
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka. 
Pochyl się nad nami grzesznymi,
ulecz naszą słabość,
przezwycięż wszelkie zło,
pozwól wszystkim mieszkańcom Ziemi
doświadczyć Twojego Miłosierdzia,
aby w Tobie, Trójjedyny Boże
zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze Przedwieczny -
dla bolesnej Męki i Zmartwychwstania Twego Syna,
miej Miłosierdzie dla nas
   i całego świata! 
   

niedziela, 5 kwietnia 2026

Alleluja! Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! - "W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy!" - Wielkanoc 2026

"Nie zna śmierci Pan żywota
chociaż przeszedł przez jej wrota.
Rozerwała grobu pęta
ręka święta! Alleluja!"
"ODWAGI, JA JESTEM! NIE BÓJCIE SIĘ!"
Życzę błogosławionych, radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego -
aby Jezus Chrystus, który jest Królem, napełniał serca Miłością i Pokojem.
(Mt 28, 1-10) Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. 
Albowiem Anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim.
Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strach przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby martwi.
Anioł zaś przemówił do niewiast: "Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go to, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. 
Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: 'Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie.'
Oto, co wam powiedziałem."
Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom.
A oto Jezus stanął przed nimi mówiąc: "Witajcie!"
One podeszły do Niego i objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon.
A Jezus rzekł do nich: "Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom - 
niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą."
Ojciec Święty Jan Paweł II - Wielkanoc 1990, Watykan - 
                                                  Orędzie Urbi et Orbi, fragmenty
"Jam zwyciężył świat!" (J 16, 33). Kamień grobowy u podnóża Golgoty odwalony. 
Grób pusty... Nie masz Go tu... Wstał. Nie masz Go tu. Idźcie, powiedzcie Piotrowi 
i uczniom. A przecież całą troską Marii, gdy szły przed świtem ku grobowi, było czy potrafią namaścić martwe Jego Ciało. Tego nade wszystko pragnęły ich serca miłujące - serca wierne aż po śmierć i aż poza granice śmierci. 
Pragnęły znaleźć Ciało martwe, złożone w grobie. Wstał. 
Nie masz Go tu... poprzedza was do Galilei.
Szymon Piotr i Jan przy grobie. Znajdują wszystko tak, jak mówiły niewiasty.
Jego samego nie znajdują. Czy zdolni byli już wówczas przypomnieć sobie te słowa: 
"Jam zwyciężył świat"? Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie... Jam zwyciężył świat... 
Tak. Ostatnie dni były czasem strasznego ucisku. Doznali ucisku wobec pojmania w Ogrójcu, wobec wyroku krzyża, wobec śmierci na Kalwarii. Doznali straszliwego ucisku...
Czy wobec pustego grobu pomyśleli - On zwyciężył świat?
Świat. Ten świat, w którym człowiek żyje, ten świat, w którym człowiek panuje, zdaje się ostatecznie zwyciężać człowieka. Zwycięża człowieka przez śmierć.
Chrystus, który zwyciężył śmierć, zwyciężył świat.
(...) Kiedy zwycięża śmierć, objawia człowiekowi na nowo świat - ten świat, który wypiera Boga z serca człowieka. 
(...) Człowieku naszych czasów! Człowieku, który żyjesz zanurzony w świecie wierząc, 
że nad nim panujesz - gdy jesteś raczej jego ofiarą - Chrystus wyzwala cię z wszelkiego zniewolenia i posyła cię, abyś zdobył samego siebie, abyś zdobył miłość, która buduje i szuka dobra. Miłość wymagającą, która sprawi, że będziesz budował, a nie niszczył swoje jutro, własną rodzinę, swoje środowisko, całe społeczeństwo.
Człowieku naszego czasu! Tylko Zmartwychwstały Chrystus może w pełni zaspokoić twoje niezbywalne pragnienie wolności.
(...) Człowieku naszego czasu! Chrystus wyzwala cię z więzów egoizmu i wzywa, ażebyś bez zwłoki i z radością dzielił się z innymi i byś poświęcał się dla dobra bliźnich.
Odwiedziłem kraje Sahelu w Afryce i widziałem piasek, który zasypuje wioski i wysusza studnie, pali oczy, dzieci upodabnia do szkieletów, paraliżuje młode siły, niesie rozpacz, głód, chorobę i śmierć. Śmierć z głodu i pragnienia.
(...) Widziałem tam również, dzięki Bogu, wolontariuszy - poszczególne osoby, stowarzyszenia, instytucje, kapłanów, zakonników, ludzi świeckich różnych zawodów, którzy się angażują i poświęcają na rzecz dobra braci najbardziej doświadczonych i samotnych.
Dziękuję im w imię Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Chrystusa.
Człowieku naszych czasów! Chrystus cię wyzwala, ponieważ cię kocha - ponieważ wydał za ciebie siebie samego, ponieważ dla ciebie i dla wszystkich odniósł zwycięstwo.
Chrystus oddał świat i ciebie Bogu i przywrócił Boga tobie oraz światu! Na zawsze!
Ufajcie! Jam zwyciężył świat! Amen!
Eligiusz Dymowski OFM - "ZAPISKI O WSCHODZIE SŁOŃCA"
Zanim się we mnie
jasnością staniesz
niech zadrży serce
przy pustym grobie
i wierząc
nisko pokłonię głowę
bo Zmartwychwstałeś!
Karol Wojtyła - "PIEŚŃ O BOGU UKRYTYM" 1944 - 
                                         Wybrzeża pełne ciszy, fragment
Zabierz mnie, Mistrzu, do Efrem, i pozwól tam z sobą pozostać,
gdzie ciszy dalekie wybrzeża opadają na skrzydłach ptaków,
jak zieleń, jak fala bujna nie zmącona dotknięciem wiosła,
jak koło szerokie na wodzie nie zmącone cieniem przestrachu.
Dzięki, żeś miejsce duszy tak daleko odsunął od zgiełku
i w nim przebywasz przyjaźnie otoczony dziwnym bóstwem,
Niezmierny, ledwo celkę zajmujesz maleńką,
kochasz miejsca bezludne i puste.
Bo jesteś samą Ciszą, wielkim Milczeniem,
uwolnij mnie już od głosu,
a przejmij tylko dreszczem Twojego Istnienia,
dreszczem wiatru w dojrzałych kłosach.