piątek, 4 kwietnia 2025

"Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas" - Piąta Niedziela Wielkiego Postu - Zaproszenie do parafii Świętej Małgorzaty Dziewicy i Męczennicy w Gorzkowie

(J 8, 1-11) Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cału lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.
Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na códzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:"Nauczycielu, te kobietę dopiero co pochwycono na códzołóstwie. W prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?" Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.
Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich:"Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem." I powtórnie, schyliwszy się, pisał na ziemi.
Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku.
Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej:"Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?" 
A ona odrzekła:"Nikt, Panie!"
Rzekł do niej Jezus:"I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz."
Witam serdecznie wszystkich Czytelników z pierwszymi powiewami wiosny i zapraszam 
w najbliższą niedzielę, 6 kwietnia - w dniach dwudziestej rocznicy odejścia Świętego Jana Pawła II do Domu Ojca - na spotkania ze mną i moim świadectwem do kościoła pod wezwaniem Świętej Małgorzaty Dziewicy i Męczennicy w Gorzkowie w Diecezji Kieleckiej.
Wspominając niezwykłe wartości obecności wśród nas i nauczania naszego umiłowanego Ojca Świętego podczas każdej Eucharystii podzielę się świadectwem Pierwszej Oazy Rzymskiej III-go stopnia, w której dane było mi uczestniczyć, przeżywanej w Wiecznym Mieście i w Castel Gandolfo na zaproszenie i u boku Ojca Świętego Jana Pawła II. 
Postaram się przybliżyć tamte cudowne chwile opowiadając krótko o wartościach wynikających z tamtych niezwykłych spotkań, z każdego słowa i gestu naszego umiłowanego Papieża nazywanego przez oazowiczów Zwiastunem z Gór, z treści, które przekazując nam - młodym Polakom wchodzącym właśnie w dorosłe życie - wskazywał właściwe ścieżki, wartości prowadzące do dobra i piękna.
Po każdej Mszy Świętej zapraszam do stołu z książkami. Z przyjemnością porozmawiam - odpowiem na pytania i będzie także możliwość wpisania dedykacji.
Szczegółowe informacje podaję na afiszu. 
Wszystkich najserdeczniej pozdrawiam :)))                                    Joasia Jurkiewicz
Karol Wojtyła-Ojciec Święty Jan Paweł II - "Tryptyk Rzymski" 1978 - 
STRUMIEŃ, fragment
Co mi mówisz górski strumieniu?
w którym miejscu ze mną się spotykasz?
ze mną który także przemijam -
podobnie jak ty...
Czy podobnie jak ty?
(Pozwól mi się tutaj zatrzymać -
pozwól mi się zatrzymać na progu,
oto jedno z tych najprostszych zdumień).
Potok się nie zdumiewa, gdy spada w dół
i lasy milcząco zstępują w rytmie potoku
- lecz zdumiewa się człowiek!
Próg, który świat w nim przekracza,
jest progiem zdumienia.
(Kiedyś temu właśnie zdumieniu nadano imię "Adam").
Był samotny z tym swoim zdumieniem
pośród istot, które się nie zdumiewały
- wystarczyło im istnieć i przemijać.
Człowiek przemijał wraz z nimi
na fali zdumień.
Zdumiewając się wciąż się wyłaniał
z tej fali, która go unosiła,
jakby mówiąc wszystkiemu wokoło:
"zatrzymaj się! - masz we mnie przystań"
"we mnie jest miejsce spotkania
z Przedwiecznym Słowem" -
"zatrzymaj się, to przemijanie ma sens"
"ma sens... ma sens... ma sens!"
Karol Wojtyła-Ojciec Święty Jan Paweł II - "Tryptyk Rzymski" 1978 -
Medytacje nad Księgą Rodzaju na progu Kaplicy Sykstyńskiej - SĄD
W Kaplicy Sykstyńskiej artysta umieścił Sąd.
W tym wnętrzu Sąd dominuje nad wszystkim.
Oto kres niewidzialny stał się tutaj przejmująco widzialny.
Kres i zarazem szczyt przejrzystości -
Taka jest droga pokoleń.
Non omnis moriar -
To co we mnie niezniszczalne,
teraz staje twarzą w twarz z Tym, który Jest!
Tak zaludniła się ściana centralna sykstyńskiej polichromii.
Pamiętasz, Adamie? On na początku ciebie pytał "gdzie jesteś?"
A ty odrzekłeś:"Ukryłem się przed Tobą, bo jestem nagi."
"Któż ci powiedział, że jesteś nagi?"...
"Niewiasta, którą mi dałeś, podała mi owoc...
Ci wszyscy, którzy zaludniają ścianę centralną sykstyńskiej polichromii,
niosą w sobie dziedzictwo twojej wówczas odpowiedzi!
Tego pytania i tej odpowiedzi!
Taki jest kres waszej drogi.
....................................................................................
"W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy..."
Kim jest On?
Oto dłoń stwarzająca Wszechmogącego Starca skierowana w stronę Adama...
Na początku Bóg stworzył...
On wszystko widzący...
Sykstyńska polichromia przemawia wówczas Słowem Pana:
Tu es Petrus - usłyszał Szymon, syn Jony.
"Tobie dam klucze Królestwa."
Ludzie, którym troskę o dziedzictwo kluczy powierzono,
zbierają się tutaj, pozwalają się ogarnąć sykstyńskiej polichromii,
wizji, którą Michał Anioł pozostawił -
Tak było w sierpniu, a potem w październiku pamiętnego roku dwóch
                                                                                             konklawe,
i tak będzie znów, gdy zajdzie potrzeba,
po mojej śmierci.
Trzeba, by przemawiała do nich wizja Michała Anioła.
"Con-clave" - wspólna troska o dziedzictwo kluczy, kluczy Królestwa.
Oto widzą siebie pomiędzy Początkiem a Kresem,
pomiędzy Dniem Stworzenia i Dniem Sądu...
Postanowiono człowiekowi raz umrzeć, a potem Sąd!
Ostateczna przejrzystość i światło.

piątek, 28 marca 2025

"Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem Ciebie..." - zaproszenie do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łomży.

(Łk 15,  18-32  ) Zabiorę się i pójdę do mojego ojca i powiem mu: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem Ciebie - już nie jestem godzien nazywać się Twoim synem. Uczyń mnie choćby jednym z Twoich najemników." Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. 
Gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko. Wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się Twoim synem."
Lecz ojciec powiedział do swoich sług: "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go. Dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie - będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył. Zaginął, 
a odnalazł się." I zaczęli się weselić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć.
Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść. Wtedy ojciec jego wyszedł 
i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu, ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi.
Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę."
Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył. Zaginął, a odnalazł się."
Witam serdecznie i zapraszam na spotkania ze mną i z moim świadectwem - książką "Zwiastunowi z Gór" do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łomży.
Z radością wracam po sześciu latach do tego pięknego, królewskiego miasta Korony Królestwa Polskiego, położonego nad Narwią. 
W Czwartą Niedzielę Wielkiego Postu, 30 marca - na trzy dni przed dwudziestą rocznicą odejścia Świętego Jana Pawła II do Domu Ojca - przez cały dzień będę dzielić się podczas każdej Eucharystii świadectwem opartym na najpiękniejszych Rekolekcjach Oazowych mojego życia - Pierwszej Oazie Rzymskiej przeżywanej na zaproszenie i przy aktywnym udziale naszego umiłowanego Ojca Świętego - Zwiastuna z Gór - w Stolicy Piotrowej,  w Castel Gandolfo i innych miejscach zaledwie w dziesięć miesięcy po objęciu stanowiska Namiestnika Chrystusowego przez księdza kardynała Karola Wojtyłę, w sierpniu 1979 roku.

Opowiem krótko o osobistych spotkaniach, jakie było dane przeżyć nam, polskim oazowiczom, z Janem Pawłem II i o wartościach, jakie czerpaliśmy z tych niezwykłych, cudownych spotkań, z każdego słowa, gestu, uśmiechu naszego umiłowanego Gospodarza. Postaram się przybliżyć atmosferę tamtych cudownych dni.
Po Mszach Świętych zapraszam wszystkich zainteresowanych do stołu z książkami - 
z przyjemnością porozmawiam, odpowiem na pytania, posłucham wspomnień.
Będę także podpisywać książki, jeśli takie będzie życzenie czytelników.
Szczegóły podaję na afiszu. 
Wszystkich gorąco pozdrawiam :))) Do zobaczenia w Łomży :)               Joasia Jurkiewicz
Ojciec Święty Jan Paweł II - Testament, fragmenty
"Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie" (Mt 42, 24) - te słowa przypominają mi ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan zechce.
Pragnę za nim podążyć i pragnę, aby wszystko, co składa się na moje ziemskie życie, przygotowało mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi, ale tak jak wszystko, również i tę chwilę oddaję w ręce Matki mojego Mistrza - Totus Tuus.
W tych samych rękach Matczynych zostawiam wszystko i wszystkich, z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie.
W tych rękach zostawiam nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość.
Wszystkim dziękuję. Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności.
(...) Z możliwością śmierci każdy zawsze musi się liczyć. 
I zawsze musi być przygotowany do tego, że stanie przed Panem i Sędzią - a zarazem Odkupicielem i Ojcem.
Więc i ja liczę się z tym nieustannie powierzając ów decydujący moment Matce Chrystusa i Kościoła - Matce mojej nadziei.
Czasy, w których żyjemy są niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także 
i nabrzmiała właściwą dla tych czasów próbą stała się droga Kościoła - zarówno Wiernych jak i Pasterzy.
W niektórych krajach (...) Kościół znajduje się w okresie takiego prześladowania, które 
w niczym nie ustępuje pierwszym stuleciom - raczej je przewyższa co do stopnia bezwzględności i nienawiści. (...) A prócz tego - tylu ludzi ginie niewinnie choćby 
i w tym kraju, w którym żyjemy...
Pragnę raz jeszcze zdać się całkowicie na wolę Pana. On sam zdecyduje, kiedy i jak mam zakończyć moje ziemskie życie i pasterzowanie.
W życiu i w śmierci Totus Tuus przez Niepokalaną. Przyjmując już teraz tę śmierć ufam, 
że Chrystus da mi łaskę owego ostatniego Przejścia, czyli Paschy. Ufam też, że uczyni ją pożyteczną dla tej największej sprawy, której staram się służyć - dla zbawienia ludzi, dla ocalenia rodziny ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i ludów - wśród nich serce 
w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej Ojczyzny - dla osób, które szczególnie mi powierzył, dla sprawy Kościoła, dla Chwały Boga samego.
Niczego więcej nie pragnę dopisać do tego, co napisałem przed rokiem - 
tylko wyrazić swoją gotowość i ufność zarazem, do jakiej niniejsze rekolekcje ponownie mnie usposobiły.       Jan Paweł PP II
Ojciec Święty Jan Paweł II - Orędzie na Wielki Post 1994, fragmenty
Wielki Post, to szczególny czas darowany nam przez Pana, abyśmy mogli na nowo podjąć wysiłek nawrócenia, umocnić w sobie wiarę, nadzieję i miłość, aby zawrzeć przymierze, którego pragnie Bóg oraz przeżyć doświadczenie łaski i pojednania.
Rodzina służy miłości - miłość służy rodzinie.
(...) Pragnę, aby rodziny uświadomiły sobie przede wszystkim na czym polega ich misja 
w Kościele i w świecie. Przez modlitwę osobistą i wspólnotową otrzymują one Ducha Świętego, który przychodzi aby w nich i przez nie wszystko odnowić, i który otwiera serca wiernych na wymiar uniwersalny. Czerpiąc z tego źródła miłości każdy może zyskać zdolność przekazywania owej miłości swoim życiem i czynami.
Modlitwa jednoczy nas z Chrystusem i tym samym czyni wszystkich ludzi braćmi.
(...) W tym okresie powinniśmy poświęcić szczególną uwagę cierpieniom i przejawom ubóstwa w życiu rodziny. Wiele rodzin bowiem żyje poniżej poziomu ubóstwa, nie posiada minimum środków aby wyżywić siebie i swoje dzieci, aby stworzyć im warunki normalnego wzrostu fizycznego i psychicznego oraz zapewnić systematyczne wykształcenie, do jakiego mają prawo. (...) Trudności społeczne przyczyniają się nieraz do rozpadu komórki rodzinnej. Zbyt często dziecko mające się narodzić nie jest akceptowane. (...) 
Ludzie starsi i niepełnosprawni spychani są w skrajną samotność, ponieważ ich życie uważane jest za bezwartościowe z ekonomicznego punktu widzenia.
(...) Musimy zmobilizować się do działania. Chrześcijanie i ludzie dobrej woli mają obowiązek wspomagać rodziny zmagające się z trudnościami udzielając im wsparcia duchowego i materialnego, aby mogły wyjść z tragicznych często sytuacji.
Tak więc w obecnym czasie Wielkiego Postu zachęcam przede wszystkim do dzielenia się dobrami z rodzinami najuboższymi, aby mogły one spełniać swoje funkcje, zwłaszcza zaś wywiązywać się ze swych obowiązków wobec dzieci. Nikt nie może zostać odrzucony 
z powodu swej odmienności, słabości lub ubóstwa.
(...) Zwracam się również do rządzących państwami, aby działając na szczeblu krajowym 
i ogólnoświatowym dążyli do powstrzymywania procesów, które pogłębiają ubóstwo 
i zadłużenie rodzin.
(...) Nie zamykajmy dziś naszych serc, lecz słuchajmy głosu Chrystusa i głosu ludzi - naszych braci! Niech czyny miłosierdzi spełnione w okresie Wielkiego Postu przez rodziny i dla rodzin staną się dla wszystkich źródłem głębokiej radości i otworzą serca na przyjęcie Zmartwychwstałego Pana - Pierworodnego między wielu braćmi.
Wszystkim, którzy odpowiedzą na to wezwanie Pana z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.

sobota, 22 marca 2025

"Nawracajcie się, bliskie jest Królestwo Niebieskie" (Mt 4, 17) - Zaproszenie do parafii Wieczerzy Pańskiej w Lublinie.

(Łk 13, 1-5) W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.
Jezus im odpowiedział: "Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam, lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.
Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam, lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie."
Witam serdecznie i zapraszam 23 marca, w Trzecią Niedzielę Wielkiego Postu, na spotkania ze mną i moim świadectwem - "Zwiastunowi z Gór" - do Lublina. 
Z wielką radością wracam do tego pięknego, historycznego miasta nad Bystrzycą po ośmiu latach :) W 2017 roku byłam ze świadectwem w parafii Świętego Jana Pawła II, a jeszcze wcześniej Świętej Jadwigi Królowej i Świętego Antoniego.
W najbliższą niedzielę w kościele Księży Pallotynów pod wezwaniem Wieczerzy Pańskiej, pod koniec każdej Eucharystii, podzielę się świadectwem o Pierwszych Rzymskich Rekolekcjach Oazowych III-go stopnia przeżywanych w sierpniu 1979 roku na zaproszenie 
i u boku Ojca Świętego Jana Pawła II.
Opowiem krótko o osobistych spotkaniach z naszym umiłowanym Papieżem, którego nazywaliśmy Zwiastunem z Gór, o wartościach, które w każdym słowie i geście, w uśmiechu, śpiewie, rozmowach przekazywał nam Święty Jan Paweł Wielki. 
Zapadły one w nasze - polskich oazowiczów - młode, osiemnastoletnie serca i na zawsze tam pozostały niezatartą pieczęcią. Przez całe moje dorosłe życie w ważnych decyzjach odnoszę się do tych wartości prowadzących bezpośrednio do Ewangelii Chrystusa.
Po Mszach Świętych będę przy stole z książkami - zapraszam wszystkich zainteresowanych na chwilę rozmowy. Będzie możliwość podzielenia się własnymi doświadczeniami i, jeśli takie będzie życzenie Czytelników, będę wpisywać dedykacje do książek :)
Szczegóły podaję na afiszu. Wszystkich gorąco pozdrawiam :)))           Joasia Jurkiewicz
Ojciec Święty Jan Paweł II - Orędzie na Wielki Post 1991, fragmenty
Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie!
(...) W tym czasie Wielkiego Postu zwracamy się raz jeszcze ku Bogu bogatemu 
w Miłosierdzie, który jest źródłem wszelkiego dobra i prosimy Go, aby wyleczył nas 
z egoizmu i dał nam nowe serce i nowego ducha.
Wielki Post i następujący po nim okres Wielkanocny uświadamiają nam fakt całkowitego utożsamiania się naszego Pana, Jezusa Chrystusa, z ubogimi.
Syn Boży, który stał się ubogi z miłości do nas, utożsamia się z cierpiącymi.
Tę całkowitą identyfikację najjaśniej wyrażają słowa samego Jezusa: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili." (Mt 25, 40)
(...) W tym czasie Wielkiego Postu dobrze jest rozważyć przypowieść o bogaczu i Łazarzu. Wszyscy ludzie są powołani do udziału w uczcie życia i korzystania z jego dóbr, a jednak wielu nadal - jak Łazarz - leży pod bramą pałacu (...)
Jeżeli zapomnimy o niezliczonej rzeszy ludzi, którzy nie tylko są pozbawieni tego, co niezbędnie potrzebne do życia - pożywienia, domu, opieki lekarskiej - ale nie mają nawet nadziei na lepszą przyszłość, to staniemy się podobni do owego bogacza, który udawał, że nie widzi żebrzącego Łazarza.
(...) Jak historia osądziłaby pokolenie, które mając do dyspozycji środki wystarczające do wyżywienia ludności całej planety, w bratobójczym zaślepieniu uchylałoby się od tego obowiązku? Jaką pustynią stałby się świat, gdyby naprzeciw ubóstwu nie wychodziła życiodajna miłość?
Kierując spojrzenie ku Jezusowi Chrystusowi - dobremu Samarytaninowi - nie możemy zapominać, że zawsze utożsamiał się On z najmniejszymi - od ubóstwa Żłóbka aż po całkowite ogołocenie na Krzyżu.
Nauczył nas też dystansu do bogactw, zaufania Bogu, gotowości do służby i do dzielenia się 
z braćmi. (...) Nasze postępowanie będzie prawdziwą, autentyczną miarą naszej miłości do Tego, który jest Źródłem życia i miłości, oraz znakiem naszej wierności dla Jego Ewangelii. 
Niech Wielki Post przyczyni się do wzrostu tej świadomości u wszystkich. 
Niechaj umocni wolę świadczenia miłości, aby nie przeminął nadaremno, lecz doprowadził nas - rzeczywiście odnowionych - do radości Paschy!