(J 18, 25-30) A obok krzyża Jezusowego stały Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn Twój." Następnie rzekł do ucznia: "Oto Matka twoja."
I od tej godziny uczeń wziął ją do siebie.
Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: "Pragnę". Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano.
Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony,
na wieczne czasy bądźże pozdrowiony -
gdzie Bóg, Król świata całego
dokonał życia swojego.
Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony,
na wieczne czasy bądźże pozdrowiony -
ta sama Krew cię skropiła,
która nas z grzechów obmyła.
Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony,
na wieczne czasy bądźże pozdrowiony -
z Ciebie moc płynie i męstwo,
Ojciec Święty Jan Paweł II - Droga Krzyżowa Wielki Piątek 1984, Colosseum,
Stacja XII - rozważanie
Stał się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej.
Przyjął śmierć - prawdziwą ludzką śmierć.
Wybrał śmierć - śmierć krzyżową.
Apostoł Paweł mówi o tym tak: Jezus Chrystus istniejąc w postaci Bożej nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem...
Nie skorzystał... z nieśmiertelności...
Bóg jest nieśmiertelny. Bóg jest Życiem. Jezus Chrystus - równy Bogu w Bóstwie jako Syn Ojcu - w swym człowieczeństwie stawszy się podobnym do ludzi - wybrał śmierć.
Przyjął śmierć - prawdziwą ludzką śmierć.
W tej śmierci dobrowolnie ogołocił samego siebie. Przyjął śmierć od człowieka.
Wziął ją z jego dziejów - z dziejów każdego człowieka. Przejął śmierć jako dziedzictwo Adama. W ten sposób stał się całkowicie i definitywnie podobnym do ludzi.
W tym całkowitym podobieństwie do człowieka przez śmierć był doskonale posłuszny!
Odkupieńczo posłuszny! I tym posłuszeństwem aż do śmierci - przezwyciężył śmierć!
Przezwyciężył śmierć - bo przezwyciężył grzech.
Grzech ma swój korzeń w nieposłuszeństwie stworzenia wobec Stwórcy i Ojca -
a owoc w śmierci.
Jezus umiera na krzyżu pośród straszliwych cierpień. Cierpienia sięgają dna Jego duszy,
Przez to właśnie mają one moc odkupienia. Sięgają wszędzie tam, gdzie dotarła niszcząca moc grzechu - nieposłuszeństwa wobec Stwórcy i Ojca.
Nieposłuszeństwo to okupują bezmiarem posłuszeństwa i bezmiarem Synowskiej Miłości.
W taki sposób Syn oddaje Ojcu człowieka i świat.
W taki sposób przywraca człowiekowi i światu - Ojca.
Przyjmuje śmierć od człowieka, z jego dziejów i z jego dziedzictwa.
W tej śmierci otrzymuje na nowo od Ojca Dar Życia -
początek Nowej Ziemi i Nowego Nieba.
Jezus kona na krzyżu - oddaje ducha - Wykonało się!
Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego!
Największa chwila w dziejach stworzonego Wszechświata!
Módlmy się - Mortem Tuam annuntiamus, Domine. O, Chryste!
Obyśmy żyli tym życiem, do którego wprowadziłeś nas przez Twoją Śmierć!
O Drzewo piękne, wspaniałe, ozdobne Króla purpurą - na twoich, szczęsne, ramionach zawisnął Okup Wszechświata!
Nadziejo, Krzyżu, jedyna, witaj nam w Męki okresie - pobożnym Łaski przymnażaj, grzeszników zgładź przewinienia! Amen!
Karol Wojtyła - WIGILIA WIELKANOCNA 1966 - fragment
DRZEWO mówiło tak:
nie lękaj się, gdy umieram - nie lękaj się ze mną umrzeć,
nie lękaj się śmierci - bo patrz, odżywam: śmierć tylko dotknęła kory.
Nie lękaj się ze mną umrzeć i odżyć. Zasklepi się znak.
Dojrzeje w nim wszystko na nowo -
i owoc opadnie ciężarem własnym.
DRZEWO odda owoce Temu, kto je szczepił -
będziecie pożywać owoce wyrosłe na Mnie, Zranionym Drzewie.
..........................................................................................................
Jest taka Noc, gdy czuwając przy Twoim grobie, najbardziej jesteśmy
Kościołem -
jest to noc walki, jaką toczy w nas rozpacz z nadzieją:
ta walka wciąż się nakłada na wszystkie walki dziejów,
napełnia je wszystkie w głąb
(wszystkie one - czy tracą swój sens? czy go wtedy właśnie zyskują?)
Ten nocny obrzęd ziemi dosięga swego początku.
Rzym, Colosseum - Droga Krzyżowa 2005 -
kardynał Joseph Ratzinger, fragmenty rozważania
Panie Jezu Chryste - w godzinie Twojej śmierci Słońce się zaćmiło.
Wciąż na nowo jesteś przybijany do krzyża.
Właśnie w tej godzinie dziejów przeżywamy nieobecność Boga.
Ze względu na niezmierne cierpienie i ludzką przewrotność Oblicze Boże - Twoje Oblicze - wydaje się zasłonięte, nierozpoznawalne... Ale właśnie na krzyżu dałeś się poznać.
To dlatego, że jesteś Tym, który cierpi i kocha - jesteś wywyższony.
Właśnie stamtąd zatriumfowałeś.
Pomóż nam rozpoznać Twe Oblicze w tej godzinie ciemności i zamętu.
Ukaż się na nowo światu w tej godzinie. Spraw, by Twe Zbawienie się objawiło.
(...) Spraw, abyśmy w godzinie ciemności uznali, że Ty jednak tam jesteś.
Nie zostawiaj nas samych, gdy zaczynamy tracić ducha.
Pomóż nam nie zostawiać Cię samego. Daj nam wierność, która oprze się zagubieniu.
Daj miłość, która przyjmie Cię w chwili największej Twej potrzeby, na wzór Twojej Matki...
(...) Stałeś się obumarłym ziarnem pszenicy, które wydaje owoc z biegiem czasu,
aż po wieczność. Od grobu po wszystkie czasy jaśnieje tajemnica ziarna pszenicy...
(...) Dajesz nam siebie poprzez obumieranie ziarna pszenicy, abyśmy także my nie bali się stracić życia - by je odnaleźć. Abyśmy także my zaufali obietnicy pszenicznego ziarna.
Pomóż nam, coraz bardziej miłować Twą Eucharystyczną Tajemnicę i czcić ją -
Eligiusz Dymowski OFM - GETSHEMANI
W ogrodzie Getshemani
drzewa rozmawiają szeptem.
Sędziwi świadkowie
ewangelicznych nocy.
Czasem gałęzie pękają ze starości
i nic poza tym.
Ale tych, którzy nie mogą pogodzić się
z myślą, że Chrystus zmartwychwstał -












.jpg)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz