piątek, 28 sierpnia 2026

"Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza" - "Zwiastunowi z Gór" - zaproszenie do Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej w Miedniewicach.


(Mt 16, 21-27) Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; 
że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: "Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie." Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: "Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku."
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: "Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je. A kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.
Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w Chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania."
Witam serdecznie moich Czytelników w końcu sierpniowych, letnich dni i zapraszam 
w najbliższą niedzielę, 30 sierpnia, na spotkania ze mną i z moim świadectwem, do Miedniewic - miejscowości położonej na Ziemi Mazowieckiej, w pobliżu Żyrardowa. 
To kolejne miejsce, do którego wybieram się pierwszy raz w życiu.
Jestem bardzo wdzięczna Panu Bogu i Świętemu Janowi Pawłowi II za ten niezwykły dar pielgrzymowania. To już trzynaście lat w drodze i 435 miejsce, do którego dane mi jest udać się ze świadectwem osobistych spotkań z naszym umiłowanym Ojcem Świętym podczas Pierwszej Oazy Rzymskiej III-go stopnia. 
W parafii pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i Świętego Józefa Oblubieńca, w osiemnastowiecznej świątyni należącej obecnie do Ojców Franciszkanów Konwentualnych - Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej - pod koniec każdej Eucharystii opowiem krótko o tych najpiękniejszych Rekolekcjach Oazowych mojego życia. 
Postaram się przybliżyć atmosferę tamtych dni, powiem o ponadczasowych wartościach, jakie czerpaliśmy ze spotkań ze Świętym Janem Pawłem Wielkim - z każdego gestu, słowa, uśmiechu... Jak wiele dobra wynikało z tak bliskiej obecności naszego wspaniałego Gospodarza, który był pomysłodawcą tejże Oazy i niejako najważniejszym Uczestnikiem.
Po Mszach Świętych zapraszam wszystkich chętnych do stolika z książkami.
Będzie czas na rozmowę i na wpisanie dedykacji. Wszystkich gorąco pozdrawiam :))) 
Do zobaczenia w Miedniewicach :)                                              Joasia Jurkiewicz
Ojciec Święty Jan Paweł II - Jasna Góra, 19 czerwca 1983 - homilia, fragmenty
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
"Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały
w mieście naszego Boga.
Święta Jego Góra, wspaniałe wzniesienie
radością jest całej Ziemi.
Cośmy słyszeli, to zobaczyliśmy 
w mieście Pana Zastępów,
w mieście naszego Boga.
Bóg je umacnia na wieki." (Ps 48, 2-3, 9)
Tymi słowami Psalmu dzisiejszej Liturgii pragnę nade wszystko oddać chwałę Bogu Jedynemu. Ku chwale Boga Przedwiecznego - Ojca i Syna i Ducha Świętego - ku chwale Przenajświętszej Trójcy Kościół w Polsce, pod przewodem swych pasterzy, w sposób uroczysty obchodzi Ojczysty Jubileusz związany z sześćsetleciem Jasnej Góry.
Sześć wieków na tej Świętej Górze Boga obecna jest Bogarodzica jako Matka i Królowa naszego narodu poprzez swój łaskami słynący Wizerunek.
Oto przybywam w pielgrzymce, żeby oddać chwałę Bogu Przedwiecznemu w tym Narodowym Sanktuarium mej Ojczyzny, w którym Pani Jasnogórska jako Służebnica Pańska, sama oddaje Trójcy Przenajświętszej wszelką cześć i chwałę, wszelką miłość i wdzięczność, jakiej sama tu doznaje.
Dziękuję Bogu za to, że dane mi jest stanąć w progach Jasnogórskiego Sanktuarium - w owym przedziwnym Mieście naszego Boga, gdzie - używając słów poety - "Dość stanąć pod progiem; Odetchnąć dosyć, by odetchnąć Bogiem!" (Cyprian Kamil Norwid)
(...) W Kanie Galilejskiej Maryja mówi do sług weselnego przyjęcia: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie." (J 2, 5)
Począwszy od 1382 roku staje Maryja wobec synów i córek tej ziemi, wobec całych pokoleń 
i powtarza te same słowa. Na tej drodze Jasna Góra staje się szczególnym miejscem ewangelizacji. Słowo Dobrej Nowiny uzyskuje tutaj jakąś wyjątkową wyrazistość, 
a równocześnie zostaje jakby zapośredniczone przez Matkę.
Jasna Góra wniosła w dzieje Kościoła na naszej ziemi i w całe nasze polskie chrześcijaństwo ów rys macierzyński, którego początki wiążą się z wydarzeniem w Kanie Galilejskiej. Cokolwiek wam powie, czyńcie!
"Bóg zesłał swojego Syna zrodzonego z Niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo.
Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg zesłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: "Abba, Ojcze!" A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem.
Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej." (Ga 4, 4-7)
To mówi nam Chrystus z pokolenia na pokolenie. Mówi poprzez wszystko, co czyni i czego naucza. Mówi przede wszystkim przez to, Kim jest. Jest Synem Bożym i przychodzi nam dawać przybrane synostwo.
Otrzymując na mocy Ducha Świętego godność synów Bożych, w mocy tegoż Ducha mówimy do Boga - Ojcze.Jako synowi Boga nie możemy być niewolnikami.
Nasze synostwo Boże niesie w sobie dziedzictwo wolności.
(...) Wolność jest dana człowiekowi jako miara jego godności. Jednakże jest mu ona równocześnie zadana. (...) Wolności może bowiem człowiek używać dobrze lub źle. 
Może przez nią budować lub niszczyć.
Zawiera się w Jasnogórskiej ewangelizacji wezwanie do dziedzictwa synów Bożych.
Wezwanie do życia w wolności. Do czynienia dobrego użytku z wolności.
Do budowania, a nie do niszczenia.
(...) Jasnogórska ewangelizacja wolności ma jeszcze inny wymiar. Jest to wymiar wolności narodu, wymiar wolnej Ojczyzny, której przywrócona została godność suwerennego państwa. Naród jest prawdziwie wolny, gdy może kształtować się jako wspólnota określona przez jedność kultury, języka, historii. Państwo jest istotnie suwerenne, jeśli rządzi społeczeństwem i zarazem służy dobru wspólnemu społeczeństwa i jeśli pozwala narodowi realizować właściwą mu podmiotowość, właściwą mu tożsamość. (...)
Suwerenność państwa jest głęboko związana z jego zdolnością promowania wolności narodu, czyli stwarzania warunków, które mu pozwolą wyrazić całą swoją tożsamość historyczną 
i kulturalną - to znaczy pozwolą mu być suwerennym poprzez państwo.
(...) Podczas poprzedniej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 roku powiedziałem na Jasnej Górze, że tutaj zawsze byliśmy wolni. Trudno inaczej wyrazić to, czym stał się Obraz Królowej Polski dla wszystkich Polaków w czasie, kiedy ich Ojczyzna została wymazana 
z mapy Europy jako niepodległe państwo.
Tak - tu, na Jasnej Górze, gdzie mieszkała Królowa Polski, w jakiś sposób zawsze byliśmy wolni. (...) Tutaj też nauczyliśmy się tej podstawowej prawdy o wolności narodu: Naród ginie, gdy znieprawia swojego ducha. Naród rośnie, gdy duch jego coraz bardziej się oczyszcza. Tego żadne siły zewnętrzne nie zdołają zniszczyć!
(...) Mamy bardzo trudne dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. (...) Mamy też różne ludzkie słabości, wady i grzechy - i to grzechy ciężkie, o których stale musimy pamiętać... i stale się z nich wyzwalać...
Ale, drodzy Bracia i Siostry, umiłowani Rodacy - wśród tego wszystkiego mamy na Jasnej Górze Matkę! Jest to Matka troskliwa - tak jak w Kanie Galilejskiej.
Jest to Matka wymagająca - tak, jak każda dobra matka jest wymagająca.
Jest to jedna równocześnie Matka wspomagająca - w tym się wyraża potęga Jej Macierzyńskiego Serca.
Jest to wreszcie Matka Chrystusa - tego Chrystusa, który (...) mówi stale wszystkim ludziom 
i wszystkim ludom: "Nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. 
Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej." (Ga 4, 7)
(...) O Maryjo, któraś wiedziała w Kanie Galilejskiej, że wina nie mają. O Maryjo! 
Przecież Ty wiesz o wszystkim, co nas boli! (...) Powiedz Synowi!
Powiedz Synowi o naszym trudnym "dziś". 
Powiedz o naszym trudnym "dziś" temu Chrystusowi, którego przyszliśmy zaprosić w całą naszą przyszłość. (...) W Kanie Galilejskiej, gdy zabrakło wina, rzekłaś do sług, wskazując na Chrystusa: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie." Wypowiedz te słowa i do nas.
Wypowiadaj je wciąż! Wypowiadaj je niestrudzenie! O Matko Chrystusa, który jest Panem przyszłego wieku...
Ty spraw, abyśmy w naszym trudnym "dziś" Twego Syna słuchali. Żebyśmy Go słuchali dzień po dniu. I uczynek po uczynku. Żebyśmy Go słuchali także wówczas, gdy wypowiada rzeczy trudne i wymagające. Do kogóż pójdziemy? On ma słowa życia wiecznego! (...)
O Matko! O Matko! (...) Pomóż nam przejść przez nasze trudne "dziś" w tę przyszłość, 
w którą zaprosiliśmy Chrystusa, Księcia Pokoju! Amen!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz