(Mt 10, 26-33) Jezus powiedział do swoich apostołów: "Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą.
Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię.
U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się - jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.
Do każdego więc, kto przyzna się do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który est w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie."
Witam serdecznie, wszystkich Czytelników, czerwcowo, z pierwszymi powiewami nadchodzącego lata i zapraszam w niedzielę, 21 czerwca, na spotkania ze mną i z moim świadectwem - książką "Zwiastunowi z Gór" do Częstochowy. Tak się składa, że w tych dniach przypada czterdziesta trzecia rocznica pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II na Jasnej Górze, podczas Drugiej Pielgrzymki do Polski - 18 i 19 czerwca 1983 roku.
Tym razem nie na Jasnej Górze, a w niewielkiej parafii pod wezwaniem Świętej Jadwigi Śląskiej na Wypalankach będę dzielić się z wiernymi świadectwem Pierwszej Oazy Rzymskiej III-go stopnia, która miała miejsce w Rzymie i w Castel Gandolfo oraz w innych miejscach
we Włoszech w sierpniu 1979 roku.
Te najpiękniejsze Rekolekcje Oazowe mojego życia odbyły się na zaproszenie Ojca Świętego Jana Pawła II, który - razem z Ojcem Franciszkiem Blachnickim - był pomysłodawcą tego niezwykłego wydarzenia, które stało się precedensem do Światowych Dni Młodzieży.
Nasz umiłowany Papież, którego polscy oazowicze nazywali także Zwiastunem z Gór, był również Gospodarzem i w jakimś sensie najważniejszym Uczestnikiem tej Rzymskiej Oazy.
Postaram się pod koniec każdej Eucharystii, w krótkim świadectwie przybliżyć tamten niezwykły, piękny czas. Opowiem o wartościach, które czerpaliśmy z osobistych spotkań
z Ojcem Świętym Janem Pawłem II - z każdego słowa przekazanego nam wówczas podczas Eucharystii, w homiliach, a także w osobistych rozmowach i dialogach z całą wspólnotą przy ognisku, które nasz kochany Gospodarz sam rozpalał.
Po Mszach Świętych zapraszam do stolika z książkami - będzie czas na rozmowę, a także na wpisanie dedykacji.
Ojciec Święty Jan Paweł II - Anioł Pański, 2 czerwca 1985 - rozważanie przed modlitwą
Kościół znajduje w Sercu Chrystusa przystęp do Boga, który jest Przenajświętszą Trójcą.
Do Ojca, Syna i Ducha Świętego. Ten Bóg Jedyny - i zarazem Trójjedyny - jest niewysłowioną Tajemnicą wiary. Zaprawdę "zamieszkuje światłość niedostępną" (1 Tm 6, 16)
A zarazem ten Nieogarniony Bóg pozwolił się ogarnąć Sercu Człowieka, któremu na imię Jezus z Nazaretu - Jezus Chrystus. Zaś poprzez Serce Syna Bóg Ojciec przybliża się również do serc naszych i przychodzi do nich. Przecież każdy z nas jest ochrzczony w Imię Ojca
i Syna i Ducha Świętego. Każdy z nas jest od początku zanurzony w Trójjedynym Bogu -
w Bogu żywym, w Bogu ożywiającym. Tego Boga wyznajemy wraz z Ojcem i Synem jako Ducha Świętego, który daje życie.
Bóg, który daje życie, który udziela się człowiekowi, doprowadził do szczytu dzieło swej zbawczej ekonomii stając się Człowiekiem.
To właśnie w Dziewiczym Poczęciu i w Narodzeniu z Maryi ma swój początek Jego ludzkie Serce. Jego ludzkie Serce w łonie Matki Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone.
To Serce pragniemy w szczególny sposób otaczać czcią w ciągu miesiąca czerwca.
To Serce pragniemy uczynić szczególnym powiernikiem naszych biednych, ludzkich serc - serc na różne sposoby doświadczonych, na różne sposoby obciążonych.
A zarazem serc ufających mocy samego Boga - zbawczej mocy Przenajświętszej Trójcy.
Maryjo - Matko Dziewicza, która najlepiej znasz Boskie Serce Twojego Syna, zjednocz się
z nami w dzisiejszym uwielbieniu Przenajświętszej Trójcy i zarazem w pokornej modlitwie
za Kościół i świat! Ty sama racz przewodniczyć tej naszej modlitwie. Amen!



Karol Wojtyła - "PIEŚŃ O BOGU UKRYTYM" - 1944, fragment
Aż dotąd doszedł Bóg i zatrzymał się krok od nicości,
tak blisko naszych oczu.
Zdawało się sercom otwartym, zdawało się sercom prostym,
że zniknął w cieniu kłosów.
A kiedy uczniowie łaknący łuskali ziarna pszenicy,
jeszcze głębiej zanurzył się w łan.
- Uczcie się, proszę, najmilsi, ode mnie tego ukrycia.
Ja, gdzie ukryłem się, trwam.
Powiedzcie, kłosy wyniosłe, czy wy nie wiecie,
gdzie się zataił?
Gdzie Go szukać? - kłosy, powiedzcie,
gdzie Go szukać w tym urodzaju?
------------------------------------------------------------------
Bóg spoczywał w sercu i wszechświat,
lecz wszechświat gasł,
z wolna stawał się Rozumu Jego pieśnią,
najniższą z gwiazd.
Opowiadam wam zdziwienie wielkiem helleńscy mistrze:
nie warto czuwać nad bytem, który wymyka się z rąk,
jest Piękno rzeczywistsze,
utajone pod żywą krwią.
Cząstka chleba rzeczywistsza niż wszechświat,
pełniejsza bytu i Słowa
- pieśń jak morze zalewająca
- odmęt słońca
- wygnanie Boga.
---------------------------------------------------------------
Synu, kiedy odejdziesz, wzbierająca głębio odwieczna,
w której wszystko ujrzałem -
Ojcze, Miłość oznacza konieczność
wzbierania chwałą.
Synu, spójrz, niedaleko od Twojej jasności
jest kłosów dojrzałe pęcznienie -
przyjdzie dzień, kiedy odejmą Ci blask,
kiedy jasność Twą wydam ziemi.
Ojcze, spójrz, niedalekie od mojej Miłości
jest me spojrzenie,
którym ogarniam odwiecznie
ten dzień wzbierającej zieleni.
Ręce Twoje odejmą z mych ramion -
Synu, widzisz to unicestwienie,
Twój blask, kiedy przyjdzie dzień,
wydam kłosom pęczniejącej ziemi.
Ojcze, ręce odjęte z Twych ramion
spoję z drzewem odartym z zieleni.
bladym światłem pszenicznym nasycę



%20w%20Ogrodach%20Castel%20Gandolfo,%20Msza%20s%CC%81w.,%2012.VIII.1979%20-%20autor%20Arturo%20Mari.jpg)

%20Castel%20Gandolfo,%20po%20Pogodnym%20Wieczorze,%2012.VIII.1979arch..jpg)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz